Ingredients
Method
Instrukcje
- Zaczynam od pokrojenia wszystkich warzyw: papryki w szerokie paski, cebuli w grube krążki, bakłażana w półksiężyce, cukinię na ukośne plastry, szparagi na całe (albo przekrojone na pół), a pieczarki po prostu oczyszczam i zostawiam w całości, jeśli są małe. Im większe kawałki, tym mniej grożą przypaleniem, ale też liczy się równy kontakt z rusztem.
- Składam marynatę: oliwa, sok z cytryny, posiekany czosnek, trochę cukru, zioła suszone, sól, świeżo mielony pieprz i chili — mieszam w dużej misce, aż składniki się połączą i poczuję ten cytrusowy zapach.
- Dorzucam warzywa do marynaty, mieszam ręką albo silikonową szpatułką, żeby każdy kawałek był dobrze pokryty. Zostawiam je na minimum 20 minut, żeby smaki się połączyły. Przyznam, że najlepiej smakują, gdy poleżą jeszcze dłużej, nawet do godziny.
- Grilluję warzywa na dobrze rozgrzanym ruszcie lub patelni grillowej — ważne, żeby tłoczyć je partiami, nie wszystko naraz. Szparagi, pieczarki i cukinię grilluję krócej, aż pojawiają się wyraźne paski i lekka miękkość, paprykę i bakłażana zostawiam na minutę-dwie dłużej, aż brzegi lekko się przypalą.
- Gotowe warzywa wrzucam z powrotem do miski, mieszam jeszcze raz z resztą marynaty i świeżą natką lub szczypiorkiem. Najlepsze są na ciepło, ale spokojnie wytrzymują też w lodówce — świetnie smakują też na zimno kolejnego dnia.
